Therm-a-Rest NeoAir XLite – Test & Recenzja

Marka Thermarest od kilku dziesięcioleci jest liderem w produkcji tego, na czym się śpi. Thermarest oferuje rozwiązania do spania dla wszystkich, od rodzinnych campingów z całą rodziną, po ekspedycje w najbardziej niegościnnych zakątkach Ziemi. NeoAir XLite to kolejny krok milowy na rynku „dmuchanego spania”. NeoAir XLite jest idealnym przykładem tego, że inżynierowie tworząc ten wyjątkowy materac turystyczny, odpowiedzieli sobie na pytanie: „Czego chcą ludzie na biwaku”.

Skąd to się wzięło – trochę historii

Kiedy dobre dwadzieścia lat wcześniej Thermarest wymyślił matę Ridgerest Deluxe, eksploratorzy w końcu odetchnęli z ulgą. Pojawiła się mata, na której można spać w dowolnie niskich temperaturach. Nie można jej było zepsuć, świetnie izolowała, miała tylko kilka minusów – była duża po spakowaniu i rano bolały plecy, bo była twarda.

W tamtych czasach materace dmuchane były wykonywane z gumy i ważyły grubo ponad kilogram, a po spakowaniu zajmowały sporo miejsca. Powstało zatem ciekawe pytanie inżynieryjne – czy da się stworzyć lekki, bardzo wygodny, miękki, dobrze izolujący materac dmuchany do spania, który będzie ważył mniej niż karimata?

Materac Turystyczny NeoAir Xlite – opis produktu

W tym materacu odcięto wszystko, co zbędne, aby nie nosić ani jednego niepotrzebnego grama. Zamiast standardowego prostokąta, mata ma kształt owalny. Jej szerokość to 51 cm a długość w rozmiarze regular: 183 cm. Tutaj uwaga – nie ma potrzeby, aby cały śpiący mieścił się na macie. Te 183 cm mają wystarczyć na ciało od czubka stóp do nasady szyi, głowa i tak spoczywa na poduszce, która może leżeć poza matą.

Materac wraz z workiem waży 372 g, choć producent podaje nieco mniej. Za to po napompowaniu mamy materac grubości ponad 6 cm, a po spakowaniu walec o średnicy 10 cm i wysokości 20 cm (zdjęcia poniżej). To wielokrotnie mniejsza objętość niż zwiniętej w rulon karimaty. Izolacyjność tego materaca w tak zwanym R value to 3.2 . To bardzo dobry wynik, kładący na łopatki większość materacy dmuchanych i karimat. W praktyce możemy na tym materacu spać komfortowo do temperatury – 7 °C. W naszych realiach klimatycznych to materac na cały rok.

Zwinięty materac turystyczny NeoAir XLite w pokrowcu / Fot. Rafał Król

Budowa materaca, czyli jak to działa

Owalny materac z jednym zaworem umieszczonym asymetrycznie w górnym rogu ma dwie strony o nieco innych kolorach. Strona górna jest lżejsza i cieńsza, strona dolna – bardziej pancerna i odporna na przebicia. Wewnątrz materaca jest jednak coś jeszcze. Owo „X”. Normalny materac grzeje nas, bo ciepłe powietrze ucieka do góry i gromadzi się tuż pod powłoką materaca przy naszych plecach.

Ale kiedy się wiercimy i przewracamy na boki, ciepłe powietrze miesza się z tym zimnym od gruntu i… zaczyna ciągnąć chłodem. Aby do tego nie dochodziło i ciepłe powietrze pozostawało przy ciele a zimne przy gruncie, konstruktorzy zastosowali specjalne przegrody w kształcie X, które uniemożliwiają ciepłemu i zimnemu powietrzu mieszanie się ze sobą.

Za wyżej opisane zjawisko odpowiada konwekcja, czyli unoszenie się ciepła. Ale jest jeszcze inny mechanizm utraty ciepła – promieniowanie. Materac XLite odbija również promieniowanie cieplne emitowane przez ciało. A to przez to, że owe komory X wykonane są z odbijającej promieniowanie folii, bardzo przypominającej tzw koce ratunkowe czyli NRC. To dodatkowe, synergiczne działanie sprawia że na tym materacu jest ciepło nawet zimą do – 10 °C.

Komfort

Jeżeli nie napompujemy materaca „na maksa” tylko tak na 3/4, uzyskamy bardzo fajny efekt który ja nazywam łóżkiem wodnym. Wygodnie się zapadamy i swobodnie możemy ułożyć. Co najważniejsze, Xlite jest na tyle gruby, że pozostaje ciepły i wygodny nawet w „najgorszej” pozycji do spania – czyli na boku – gdy wbijamy biodro w materac i izolacja jest mniejsza.

I tu ciekawostka – ponieważ kobiety mają dużo większe biodra, to producent w damskiej wersji Xlite dodał materacowi grubości – właśnie po to, aby bardziej wystające kości biodrowe nie odczuwały chłodu. Na tym materacu mogą wygodnie spać osoby starsze, osoby z urazami kończyn i kręgosłupa. Wygoda spania w niczym nie ustępuje domowym łóżkom, a niejednokrotnie o wiele je przewyższa. Dzięki Xlite wiele osób z urazami może wygodnie biwakować.

Nadmuchany materac NeoAir XLite / Fot. Rafał Król

Użytkowanie

Mimo, że istnieje ekspedycyjny materac NeoAir Xtherm przeznaczony na zimę i ekspedycje, to jednak moim ukochanym materacem turystycznym jest NeoAir XLite. Dzieje się tak dlatego, że Xlite można napompować po prostu w niego dmuchając, natomiast ten najcieplejszy Xtherm „boi się” wilgoci i nie można go dmuchać bezpośrednio, a jedynie za pomocą specjalnego worka.

XLite znakomicie sprawdza się podczas długich ekspedycji z plecakiem, gdzie cały dobytek musimy nosić na plecach. Zajmuje bardzo mało miejsca w plecaku i niewiele waży.

Aby zwinąć materac, wystarczy odkręcić zawór i wycisnąć z niego powietrze poprzez rolowanie. Po pozbyciu się powietrza, materac składa się wzdłuż „na trzy” i zwija od stóp do głowy w rulonik, który bez problemu mieści się do woreczka. Kiedy nie korzystamy z materaca, warto z niego wypuścić wilgotne powietrze i zostawić otwarty zawór, aby wnętrze wyschło.

Zwijanie materaca turystycznego NeoAir XLite / Fot. Rafał Król

Xlite a konkurencja

Mimo, że konkurencyjne firmy próbowały zrobić coś podobnego do XLite, to nikomu się nie udało. Exped zrobił materace pancerne i ciężkie, a wypełnienie puchem sprawia, że nie wolno go dmuchać ustami. Klymit zrobił materace o grubości ledwo 3 cm i to bez żadnego wypełnienia typu X, więc izolacyjność pozostawia sporo do życzenia.

Sea to Summit zrobiło co prawda materac lżejszy od XLita, ale za to tak cienki i delikatny, że praktycznie nie da się go używać w terenie bez dodatkowej płachty pod spodem, która też musi ważyć. W relacji parametrów waga / komfort / izolacyjność / objętość po spakowaniu, ten materac nie ma sobie równych.

Trwałość

Materaca, o którym piszę, używam od kilku lat zarówno na ekspedycjach za granicą jak i na wyjazdach w kraju. Przespałem na nim minimum dziewięćdziesiąt nocy w terenie.

Uwaga!

Kiedy przyjdzie nam spać na ściernisku, patykach czy szyszkach, lub w jeżynach, warto uprzątnąć teren, zanim postawimy namiot i położymy matę. Pamiętajmy, że zawsze należy zabrać ze sobą reparaturkę Thermaresta, gdybyśmy jednak nieszczęśliwie przebili materac.

Zestaw naprawczy do materaca dmuchanego Therm-a-Rest NeoAir XLite / Fot. Rafał Król

Podsumowanie

Fantastyczny materac zapewniający wygodne spanie do -10 C°. Minusem jest możliwość przebicia. Cena w stosunku do oferowanej jakości i zaawansowania technologicznego wcale nie jest wygórowana.
Cena katalogowa: 850 zł na rok 2017

O Autorze

R. Król

Eksplorator, podróżnik, polarnik, fotografik, projektant sprzętu stosowanego w ekstremalnych warunkach, publicysta, ekspert ds. bezpieczeństwa i survivalu, twórca serwisu internetowego poświęconego podróżom i bezpieczeństwu expeditions.pl.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie

TOP 50 2016 roku

Najnowsze Recenzje

WIDEO

Loading...

Dołącz do Akcji!

Zarażaj bakcylem pasji i otrzymaj darmowy dostęp bo BAKCYLOTEKI.