Jedyny skuteczny sposób na kleszcze – Szkoła Biwakowania 7

W końcu mamy porządne, deszczowe warunki. W lasach już nie jest tak sucho. Bardzo dobrze. To sprawia, że biwakowanie będzie dużo, dużo bezpieczniejsze.

Dzisiaj zapraszam was na kolejny odcinek z cyklu Szkoła Biwakowania. W tym cyklu Szkoła Biwakowania przedstawiam Wam takie podstawy wiedzy, nazwijmy to technicznej, związanej z biwakowaniem. Dzisiaj chcę wrócić do tematu, który już kiedyś na kanale poruszałem. Cztery lata temu już nagrałem taki film. Ale jeśli miałbym dać jeden temat, który najczęściej przewija się w komentarzach, i o które najczęściej pytacie, to to jest właśnie ten temat, który dzisiaj poruszę, to znaczy kleszcze i zabezpieczenie przed kleszczami w czasie naszych działań w terenie.

Pierwsza rzecz, o której musimy pamiętać to odpowiedni ubiór – wysokie buty, skarpety, długie spodnie. To jest pierwsza rzecz, która nas zabezpieczy przed kleszczami, w tym sensie, że po pierwsze utrudni kleszczowi bezpośredni dostęp do naszej skóry, a po drugie da nam więcej czasu, żebyśmy mogli tego kleszcza po prostu na odzieży zauważyć. I tutaj zdecydowanie lepiej spisze się odzież w jasnych kolorach i odzież w jednolitym kolorze, po prostu na jednolitym kolorze dużo łatwiej zobaczymy kleszcza, który gdzieś będzie się wspinał po naszej nogawce. Temat kleszczy jest dosyć mocno poruszany w mediach już od kilku dobrych lat i myślę, że już dawno obaliliśmy mit o tym, że kleszcze skaczą na nas z drzew, czy spadają na nas z drzew. Kleszcze znajdują się na niskiej wysokości, metr, półtora metra, to jest taka wysokość, na której maksymalnie możemy kleszczy się spodziewać. Kleszcz najczęściej właśnie wejdzie na nas po prostu przez nogi.

Jeśli znajdziemy gdzieś kleszcza wczepionego za uchem, na karku czy gdzieś pod pachą, to nie dlatego, że on spadł na nasze ciało, zaatakował nas z drzewa, tylko dlatego, że kleszcze, zanim znajdą sobie odpowiednie miejsce do wgryzienia się, troszkę sobie wędrują po naszym ciele. Jeśli już zauważyliśmy jakiegoś kleszcza na nogawkach albo wiemy, że jesteśmy w terenie, w którym możemy się tych kleszczy spodziewać, to przechodząc przez taki teren, możemy też nogawki spodni włożyć do skarpetek. To na pewno sprawi, że kleszcz tak łatwo nie dostanie się do naszej skóry.

Kolejna rzecz, którą musimy zrozumieć, to jest zrozumienie miejsca, w którym kleszcze występują. Kleszcz występuje tam, gdzie ma żywicieli. Więc wszędzie, gdzie pojawiają się zwierzęta, tam mogą się też pojawić kleszcze. Jeśli korzystamy więc w lesie ze ścieżek zwierząt, przechodzimy przez ścieżki, które zwierzęta wykorzystują, aby dojść do wodopoju, aby dojść do paśnika, to prawdopodobieństwo, że przy takich ścieżkach będą kleszcze, jest bardzo, bardzo wysokie. Z drugiej strony, jeśli poruszamy się przede wszystkim po szlakach turystycznych, po dobrze wydeptanych ścieżkach, po szerokich górskich duktach, to szansa, że złapiemy kleszcza, jest bardzo niewielka, dlatego że nasze stopy, nasze nogawki praktycznie nie będą miały żadnego kontaktu z roślinnością.

Żeby więc zabezpieczyć się przed kleszczami, po pierwsze unikajmy korzystania ze ścieżek zwierząt. Po drugie, unikajmy bezpośredniego kontaktu z roślinnością, jeśli poruszamy się po jakimś szlaku i mamy miejsce, żeby iść w ten sposób, żeby nie ocierać się o wysokie trawy, żeby nie ocierać się o jakieś krzewy, to po prostu w ten sposób maszerujmy. Jeśli nie ma takiego wyjścia, jeśli musimy maszerować na przełaj albo ścieżka jest na tyle wąska, że nie da się uniknąć kontaktu z roślinnością, to wtedy dobrze jest zatrzymać się raz na jakiś czas, raz na pół godziny, raz na godzinę i dokładnie obejrzeć nogawki, czy na nogawkach nie znajduje się jakiś kleszcz.

Wtedy będziemy mieli naprawdę dużo czasu, żeby tego kleszcza zrzucić ze spodni. Ja bardzo często po prostu nawet w marszu, nie zatrzymując się, spoglądam od czasu do czasu na nogawki i bardzo często właśnie zauważam kleszcza, który gdzieś tam na nogawce powoli wspina się do góry. Jeśli już jesteśmy prawidłowo ubrani, jeśli już unikamy tych ścieżek, na których kleszcze mogą występować w większej ilości, pamiętamy o tym, żeby kontrolować nasze ubrania w trakcie marszu, to jeśli to jest wyjazd, jeśli to jest wyjście w teren z noclegiem, to wieczorem, po zakończeniu wędrówki, jak rozłożymy schronienie, trzeba obejrzeć dokładnie całe ciało, czy jakiś kleszcz nie przebił się przez te nasze ubrania, przez nasze zabezpieczenia i czy faktycznie się nie wczepił. Jeśli się wczepił, to jak najszybciej usuwamy. Kontrolujemy wszystkie miejsca, całe nasze ciało, zwracając największą uwagę na miejsca, gdzie jest najbardziej delikatna skóra, bo właśnie w takie miejsca, gdzie ta skóra jest najbardziej delikatna, kleszcze lubią się wgryzać. Także kontrolujemy okolice kostek, okolice pod kolanami, pod pachami, pachwiny, za uszami, całe ciało musimy dobrze przejrzeć, miejsca, do których trudno jest zajrzeć, po prostu kontrolujemy dotykiem.

W czasie aktywności kleszczy, a niestety powoli zmiany klimatu powodują, że ta aktywność jest już w zasadzie całoroczna, warto oczywiście korzystać ze schronienia z moskitierą. Jeśli śpimy w takim schronieniu, no to w zasadzie dobra moskitiera powinna całkowicie zabezpieczyć nas przed wizytami kleszczy w czasie naszego noclegu. Żeby tego kleszcza wyciągnąć warto mieć na wyposażeniu jakąś pęsetę czy to scyzoryk z takim elementem, czy po prostu specjalny jakiś przyrząd do wyciągania kleszczy. Odpowiedni ubiór, odpowiednie schronienie, dobór szlaku tak, żeby unikać kleszczy i regularna kontrola i w trakcie marszu, i już wieczorem po zakończeniu marszu.

To są takie podstawy i to jest pierwszy krok ochrony przed kleszczami, ale tak naprawdę tym, co daje nam skuteczną ochronę, jest niestety chemia. Ja wiem, że jest sporo teorii, które mówią o tym, że naturalne olejki są skuteczne, że różne napary są skuteczne. Ja nie znalazłem ani żadnych badań naukowych, które by takie tezy potwierdzały, to znaczy, które by potwierdzały wysoką skuteczność, wysoką skuteczność w zabezpieczaniu przed kleszczami. Dlatego ja sam z takich naturalnych rozwiązań nie korzystam. Moim zdaniem warto powiedzieć tak naprawdę tylko o trzech substancjach chemicznych.

Środek przeciwko owadom DEET

Pierwsza z nich to będzie bardzo popularny DEET, druga to będzie ikarydyna, a trzecia to będzie permetryna. DEET jest środkiem stosowanym już od wielu lat (np. Mugga Spray DEET 50% lub Mugga Spray DEET 9.5%). Jest uważany za dosyć skuteczny. Są pewne sprzeczne badania, dotyczące wpływu na zdrowie tego środka. Niektóre badania twierdzą, że ma negatywny wpływ na układ nerwowy, inne badania twierdzą, że stosowany w odpowiednich dawkach w zdrowiu nie szkodzi. Dla mnie największym problemem z repelentami, zawierającymi DEET jest to, że działanie DEETu, nawet jeśli skuteczne, to jest dosyć krótkotrwałe. Także trzeba ten DEET nakładać dosyć często. Trzeba pamiętać o tym, żeby odświeżać ten repelent na skórze. I to sprawia, że możemy przegapić ten moment, w którym repelent już nie działa tak skutecznie, i w tym czasie jakiś kleszcz po prostu przez tę barierę się przebije. Badania wykazują też, że środki zawierające DEET o stężeniu wyższym niż 30 procent nie są wyraźnie bardziej skuteczne od tych, które zawierają stężenie właśnie od 15 do 30 procent. Dlatego chyba też nie warto stosować tych środków z wysokim stężeniem. 

Środek przeciwko komarom – Ikarydyna

Kolejnym środkiem, i to jest środek, który ja stosuję, ale tylko do odstraszania komarów, także stosuję go bardzo rzadko, bo stosuję go tylko wtedy, kiedy znajdę się w takim miejscu, gdzie komary faktycznie są dokuczliwe – to jest ikarydyna. I jest to środek dużo młodszy, więc można by mu zarzucić brak, brak dostatecznych badań, natomiast te badania, które do tej pory się pojawiają, wykazują, że ikarydyna nie stanowi żadnego zagrożenia dla ludzi. A skuteczność jej działania jest bardzo porównywalna do działania DEETu. Dodatkowo moim zdaniem jest dużo bardziej przyjemna w korzystaniu. Nie ma nieprzyjemnego zapachu, nie jest tłusta, nie zostawia takiego nieprzyjemnego feelu na skórze, który często zostawia DEET, także w walce z komarami ja zdecydowanie preferuję ikarydynę. DEETu ja nie używam praktycznie w ogóle.

Permetryna

Natomiast środkiem, który działa najskuteczniej na kleszcze, jest permetryna. Nie jest to środek, który odstrasza kleszcze tak jak DEET czy ikarydyna. Jest to po prostu środek biobójczy. Kleszcz nas wyczuje, kleszcz wejdzie na naszą nogawkę, wejdzie na naszego buta, ale jeśli nasz but nasze spodnie są zaimpregnowane tym środkiem, to ten kleszcz po bardzo krótkim czasie po prostu odpadnie i zakończy swój żywot. Podstawową zasadą stosowania tego środka jest to, że stosujemy ten środek na odzież, impregnujemy odzież, nie stosujemy go na skórę, nie dlatego że jest on szkodliwy, bo tutaj znowu badania wskazują, że dla człowieka ten środek jest nieszkodliwy, nie stosujemy go na skórę, dlatego, że jego biobójcze działanie po kontakcie ze skórą bardzo szybko ustaje.

Ja permetrynę stosuję od ponad czterech lat. Stosuję ją tak, że właśnie impregnuję buty, impregnuję spodnie. I od tamtego czasu, gdy miałem na sobie odzież tak zaimpregnowaną nigdy nie miałem ani jednego kleszcza już wczepionego w ciało, a praktycznie na każdym wyjściu w teren, w czasie każdej wędrówki, zdejmuję ze spodni kilka kleszczy albo czekam, aż same z tych spodni odpadną. Także te kleszcze są, te kleszcze wchodzą na tę odzież, natomiast po kilkunastu, kilkudziesięciu sekundach środek zaczyna działać i kleszcz po prostu spada. Także te kilka lat moich własnych doświadczeń i wiele artykułów przeczytanych w tym temacie pozwala mi taką tezę postawić, że jest to jedyny tak naprawdę skuteczny środek. Jego zaletą w przeciwieństwie do DEETu i ikarydyny jest to, że tej impregnacji nie musimy co chwilę powtarzać. DEET musimy nakładać kilka razy dziennie na skórę. Raz zaimpregnowane spodnie spokojnie wytrzymują wiele tygodni, nawet wytrzymują pranie i ta substancja nadal, nadal jest związana z tkaniną. Także to nie jest coś, o czym musimy cały czas pamiętać.

Nie jest to środek bez wad, jest to środek toksyczny dla kotów, także jeżeli mamy w domu kota, to taką impregnację musimy przeprowadzić w bezpieczny sposób, tak, żeby nie narazić zwierzęcia na kontakt z tą substancją. Permetryna jest dostępna w różnych postaciach, jest dostępna w postaci sproszkowanej do wytworzenia własnych roztworów. Jest też dostępna w aerozolach. Ja sam używam środka, który jest przeznaczony do zabezpieczania psów, do spryskiwania psów, i właśnie takim środkiem impregnuję buty i spodnie. Kiedyś w tym środku stężenie permetryny wynosiło 0,5%, ostatnio jak kupowałem ten środek, to zauważyłem, że stężenie jest nieco niższe, wynosi ćwierć procenta. Natomiast nawet to niskie stężenie i tak jest bardzo skuteczne, i tak jest bardzo skuteczne. W tej chwili mam spodnie zaimpregnowane właśnie takim stężeniem i również jest to dla kleszczy zabójcze.
Podsumowując temat, naprawdę wystarczy podjąć kilka kroków, żeby nasze działania w terenie były wolne od obawy związanej z kleszczami.

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tematycznie

Powiązane Wpisy

Wakacje w domu

Nie stać Cię na wyjazd? A może nie było już miejsc w wybranym przez Ciebie kurorcie? Lub też chcesz przeżyć te wakacje nieco inaczej. Prezentujemy