Search
Close this search box.

Posprzątaj szafę na wiosnę

Przyjście wiosny zauważyli już chyba wszyscy – na kartach kalendarzy, w dłuższych dniach, pierwszych kwiatach, wierzbowych baziach i bzyczących owadach. Wiosnę czuć już w powiewach wiatru i kroplach deszczu, a niektórzy nucą za Skaldami: „Wiosna, cieplejszy wieje wiatr. Wiosna, znów nam ubyło lat…” Dla wielu z nas przełom marca i kwietnia to czas dużych, wiosennych porządków i przygotowań do Świąt Wielkanocnych. Dziś chcemy Was zachęcić do posprzątania przestrzeni, którą często odsuwamy na dalszy plan (czasem z nadzieją, że „ogarnie” się sama). Mowa oczywiście o szafie oraz garderobie, w których często gromadzimy wiele niepotrzebnych ubrań i butów. Nadawanie drugiego życia rzeczom i idea zero waste są warte polecenia, ale – jak do wszystkiego – warto podejść do nich rozsądnie. To co, zaczynamy?

Po pierwsze: wyrzuć wszystko z szafy

To pierwszy krok, bez którego gruntowne sprzątanie nie będzie mieć sensu. Zacznij od zaplanowania czasu na porządkowanie szafy, żeby nie okazało się, że będziesz musiał przerwać w połowie pracy. Otwórz drzwi szafy i wysuń szuflady. Wyjmij z nich dosłownie wszystko. Część ubrań możesz rzucić na podłogę (najlepiej wcześniej odkurzoną), inne – np. wyprasowane – odłóż na łóżko lub fotel, żeby się nie pogniotły. Podobnie w przypadku garderoby – dla uproszczenia będziemy pisać o szafie.

Dokładnie odkurz i umyj szafę. Zajrzyj do wszystkich zakamarków, wypucuj szuflady, półki i poprzeczkę do wieszaków. Użyj środków, które będą bezpieczne do mebli i miękkich ściereczek. Warto przetrzeć z kurzu również wieszaki – prawdopodobnie nie robisz tego zbyt często. Pozwól szafie wyschnąć. Gratulacje – pierwszy etap porządków za Tobą.

Przeprowadź selekcję ubrań (nie miej litości!)

Przed Tobą prawdopodobnie najtrudniejsza część zadania – przejrzenie ubrań i podjęcie decyzji, które z nich zachowujesz. Wielu z nas, kierując się sentymentem, trzyma w szafach ubrania, które dawno powinny z nich zniknąć. Przede wszystkim: „nie chomikuj złych rozmiarów”. W Twojej szafie leżą ulubione spodnie, których nie nosisz od 5 lat, bo przytyłeś? Nie trzymaj ich, nawet jeśli rozpocząłeś odchudzanie. Zmieniająca się z wiekiem sylwetka i moda sprawią, że i tak ich już nie założysz. Trzymasz na półce sukienkę z wesela przyjaciół albo dziecięce ubranka pociechy, która w tym roku kończy 18 lat? A może buty z własnego ślubu, które są niewygodne, ale przecież ślubne? Żadna z tych rzeczy nie jest Ci potrzebna do szczęścia, a trzymanie ich z sentymentu sprawia, że niepotrzebnie zagracają szafę.

Nie musisz wszystkiego wyrzucać! Zastanów się najpierw, które z tych rzeczy mogą dostać „drugie życie”. Jeśli ubrania są w dobrym stanie – sprzedaj je (do wyboru masz wiele stron internetowych i aplikacji pomagających tego dokonać). Za ciasna sukienka może ucieszyć inną kobietę, a zbyt duża bluza – miłośnika mody oversize. Część rzeczy możesz po prostu oddać – wrzucić do kontenera na odzież, przekazać na zbiórki ogłaszane przez różne fundacje albo przekazać znajomym. Pamiętaj jednak, by oddawać rzeczy, które nadają się do użytku. Nasze mamy i babcie często przekazywały znajomym ubrania niemowlęce i dziecięce – warto wziąć z nich przykład. Jeśli nie chcesz rozstawać się z ulubionymi ubraniami, możesz jeszcze je przerobić. Jednak, jeżeli nie masz czasu lub umiejętności – powierz to zadanie specjaliście, zamiast ponownie wkładać ubranie do szafy. Krawcowa wykona przeróbki sprawnie, a Ty będziesz cieszyć się „odzyskanymi” ubraniami.

W jaki sposób dokonać selekcji ubrań? Przyjrzyj się im dokładnie. Jeśli są zniszczone – wyrzuć. Mają plamy, których nie sposób wyprać? Wyrzuć. Nie nosiłeś ich od roku? Nie lubisz w nich chodzić? Wyrzuć lub daj im „drugie życie”. Nie bój się – prawdopodobnie wiele ubrań i butów trzymasz w domu z przyzwyczajenia. Rodzice uczyli Cię szacunku do rzeczy, dlatego tak trudno Ci się z nimi rozstać, nawet jeśli z nich nie korzystasz. Rozwiązanie? Brak litości. Nie odkładaj „na szmatki” piętnastu t-shirtów. Wybierz dwa, które są uszyte z naturalnych materiałów, a resztę po prostu wyrzuć. Podobną zasadę zastosuj do butów – są niewygodne lub zniszczone? Wyrzuć. Nie chodziłeś w nich rok lub 2 lata? Wyrzuć albo oddaj. Jeśli potrzebujesz butów do prac w ogrodzie – zdecydowanie wystarczy Ci jedna para.

Włóż do szafy ubrania, które z Tobą zostają

Najlepiej opracuj własny system ich układania. Jeśli poprzedni sprawdzał się znakomicie, śmiało możesz go nadal stosować. Jednak pomyśl, co możesz usprawnić i zmienić. Jeśli 2/3 Twojej szafy zajmują drążki do wieszaków, to może warto powiesić na nich również t-shirty? Zastanów się, w jaki sposób będziesz przechowywać ubrania sezonowe, z których aktualnie nie korzystasz. Kup kilka worków próżniowych. Możesz też zastąpić je zwykłymi, grubymi workami, np. na śmieci. Włóż do nich ubrania i wyssij powietrze przy pomocy odkurzacza. Jeśli masz miejsce, możesz je przechowywać poza szafą. Jeśli nie – wybierz np. najniższą półkę i odłóż tam worki z ubraniami do następnej zimy.

Zainwestuj również w pojemniki do przechowywania, najlepiej różnej wielkości. To znakomity sposób, by uporządkować np. skarpetki. (A przy okazji – pozbądź się dziurawych i tych, które nie mają pary). Zastanów się, w jaki sposób będziesz przechowywać paski, szelki, krawaty, muchy, torebki i plecaki. Może kupisz specjalny wieszak lub przymocujesz wewnątrz szafy haczyki, na których je zawiesisz? Nie wkładaj do szafy rzeczy, których nie chcesz mieć i nie planujesz nosić. To podstawowa zasada, przecież zdecydowałeś się na gruntowne porządki. Jeśli np. po miesiącu zdecydujesz, że chcesz trochę inaczej poukładać ubrania – po prostu zrób to. Pamiętaj też o tym, by nie przeciążać półek i drążków.

Dbaj o porządek w szafie

Gruntowne sprzątanie szafy do dopiero początek. Teraz musisz ten ład utrzymać. Unikaj starych nawyków i stosuj wypracowany system układania. Nie idź na zakupy tylko dlatego, że wyrzuciłeś część ubrań. Przed wyprawą do sklepów zastanów się, co naprawdę jest Ci potrzebne. Najlepiej zapisz potrzebne elementy odzieży na kartce. Rób to konkretnie: „czarny klasyczny t-shirt” powie Ci o wiele więcej niż „koszulka”. W ten sposób przy następnej wyprawie na zakupy będziesz dokładnie wiedzieć, czego potrzebujesz. A w międzyczasie upewnisz się, że tak jest w rzeczywistości.

Nie rób zakupów „na zapas”. Nie możesz zdecydować się, który z trzech kolorów spodni dresowych wybrać? Wylosuj. Nie kupuj ubrań w złych rozmiarach – lekko przyciasna marynarka to zawsze zły wybór. Nie bój się zwracać do sklepu ubrań, jeśli po przyjściu do domu zdecydujesz, że jednak Ci się nie podobają lub nie potrzebujesz ich. Prawa konsumenta powstały po to, aby chronić Twoje interesy. W sklepie nie ma takiej marynarki, o jakiej marzysz? Rozważ uszycie jej u krawcowej. Wybierzesz idealny materiał i krój, dzięki czemu będziesz cieszyć się nią przez lata.

Powtarzaj przegląd szafy co kilka miesięcy. Dzięki temu będziesz na bieżąco eliminować rzeczy, których nie potrzebujesz. Jeśli przez miesiąc nie wymieniłeś suwaka w kurtce – oddaj ją do krawcowej lub wyrzuć. W praniu skurczył się Twój ulubiony sweter? Wyrzuć go lub przekaż komuś innemu.

Gratulacje! Opanowałeś chaos

Szafa została uporządkowana, możesz więc odznaczyć ten punkt z listy wiosennych porządków. Czas na szafę, w której trzymasz odzież wierzchnią. Do kurtek i płaszczy zastosuj podobną zasadę – jeśli nie nosiłeś ich od roku albo są zniszczone – wyrzuć je bez wyrzutów sumienia. Pozbądź się starych, rozciągniętych czapek i pojedynczych rękawiczek. Przejrzyj buty i ich podeszwy. Nie miej litości dla niewygodnych i od dawna nie noszonych par. Jeśli w ulubionych butach zauważysz starte podeszwy – oddaj je do szewca, dopóki można je jeszcze uratować.A przede wszystkim – bądź z siebie dumny i ciesz się porządkiem, który zapanował w Twojej szafie.

Udostępnij:

Facebook
Twitter
Pinterest
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tematycznie

Powiązane Wpisy

Jak nie dać się wypaleniu zawodowemu?

Jak to wygląda? Objawy wypalenia zawodowego mogą się różnić w zależności od osoby i kontekstu, jednak mogą obejmować: uczucie wyczerpania fizycznego i emocjonalnego, chroniczne zmęczenie,